Rok Zerowy. Mroczne Miasto

Śmierć i wina w mrocznym mieście

Batman5_rokzerowymm
Po przygodach opisanych w Secret City (#21-23) Bruce Wayne staje do walki z Red Hoodem już jako Batman. Spektakularny rytuał przejścia, jaki miał miejsce w zakończeniu pierwszej odsłony Zero Year, zakończył się sukcesem. Bruce Wayne odnalazł sens własnej działalności i jednocześnie nadał jej odpowiednią symbolikę. Druga część tej bombastycznej – nie sposób nie użyć tu ulubionego określenia Scotta Snydera – trylogii opisuje rozgrywkę toczącą się w mrocznym (dosłownie) Gotham (Batman: Zero Year. Dark City #24-27, 29). W tej części jednak to już nie ukrywający się za różnymi, przypadkowymi maskami Bruce Wayne walczy w chaotyczny sposób z przestępczością, ale siejący strach wśród przestępców Batman systematycznie i planowo realizuje swoją krucjatę. 

 

Zanim jednak przejdę do próby analizy zdarzeń opisanych w tej części, chciałbym poświęcić kilka słów podziałowi, jakiego Snyder dokonał w swojej epickiej opowieści o początkach Batmana (i z którego później najwyraźniej się wycofał). Pierwotnie trzy pierwsze zeszyty Zero Year (#21-23) miały stanowić pierwszą część trylogii zatytułowaną Secret City. Zeszyt 24. otwierał już kolejny epizod tej historii i nosił tytuł Dark City. W późniejszych wydaniach zbiorczych ten zeszyt włączany jest jednak do pierwszej części, czyli do Secret City, jako jej zakończenie. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że właśnie taki podział (Secret City: #21-24; Dark City 25-27, 29) jest bardziej naturalny. W czterech pierwszych zeszytach opowieści mamy bowiem do czynienia z rozgrywką pomiędzy gangiem Red Hooda a Brucem Wayne’m. Czwarty odcinek serii kończy się ostatecznym (?) zwycięstwem nad Red Hoodem oraz pojawieniem się Riddlera, który odegra w opowieści kluczową rolę. Wydaje się zatem, że to właśnie w tym miejscu kończy się wątek sekretnego miasta i rozpoczyna nowy rozdział historii, rozgrywający się w mrocznym krajobrazie pozbawionego prądu i oczekującego na uderzenie zabójczego huraganu Gotham. 

 

BATMAN_26

 

Dlaczego zatem 24. zeszyt serii, który aktualnie uznawany jest za czwarty odcinek Secrtet City, pierwotnie miał być pierwszą odsłoną Dark City? Wydaje się, że Snyderowi nie chodziło tu o to, z kim walczy Bruce Wayne, ale raczej o to, jak ta walka jest prowadzona. W Secret City Bruce Wayne szuka dopiero sposobu na tę walkę i cały czas się ukrywa – po latach spędzonych na podróżach jest uznany za zmarłego i nie ma zamiaru tego zmieniać. Jak sam deklaruje: Bruce Wayne powracający z zaświatów stanowiłby przeszkodę w jego misji – misji, która powinna być prowadzona z ukrycia. Dopiero po tym, jak w wyniku działań jego wujka Philipa Kane’a wychodzi na jaw, że młody Wayne żyje i wrócił do Gotham konieczna okazuje się zmiana strategii. Zatem w Dark City (czyli już w zeszycie 24) mamy do czynienia z diametralnie inną sytuacją – po pierwsze, z ukrycia wyszedł Bruce Wayne; po drugie, na scenę wkroczył Mroczny Rycerz. 

 

Na marginesie warto odnotować, że w rozlicznych późniejszych wywiadach Snyder jednak inaczej już odnosił się do tego podziału – mówił mianowicie o tym, że Zero Year jest dwunastoodcinkową serią, na którą składają się trzy czterozeszytowe (!) części. Trudno powiedzieć, z czego wynikała ta zmiana i dlaczego czwarty zeszyt serii opisany już jako pierwsza część Dark City został później w wydaniach zbiorczych zaliczony jednak do Secret City. Być może źródłem zmiany były wymogi edytorskie lub to, że opowieść rozrosła się w trakcie pisania i konieczne było przedefiniowanie jej struktury (początkowo zapowiadano serię na jedenaście zeszytów). Tak czy inaczej, w dalszej części tekstu bazuję na podziale, jaki obecny jest w zeszytowych wydaniach Zero Year, a tam wyraźnie i chyba nie przez przypadek oznaczono czwarty zeszyt serii jako początek Dark City a nie zakończenie Secret City. Przygody w mrocznym mieście zaczynają się zatem wraz z wkroczeniem na scenę Batmana, a nie po tym, jak pokonał Red Hooda.

 

021-Batman-5

 

Wróćmy jednak do samej opowieści. Można zaryzykować stwierdzenie, że o ile w Secret City motywem przewodnim była odpowiedzialność, o tyle w Dark City wszystko koncentruje się wokół poczucia winy. Winy, która odnosi się zarówno do zdarzeń rozgrywających się współcześnie, jak i do tego, co zdarzyło się w dzieciństwie Wayne’a. Snyder nadal bowiem snuje swoją opowieść dwutorowo. W pierwszym planie czasowym zmagania Batmana z Karlem Helfernem i Riddlerem prowadzą do tragicznego finału, w którym okazuje się, że jasne przesłanie, misja i symbol nie wystarczą do tego, by skutecznie walczyć o lepszą przyszłość Gotham. Batman ponosi niestety porażkę, która sprawia, że czuje się osamotniony w swoich dążeniach. W drugim planie czasowym natomiast, dziecięce zachowania Bruce’a prowadzą do tragedii, czyli do śmierci jego rodziców. Snyder kreuje tu nową opowieść o tym, w jaki sposób doszło do tego tragicznego zdarzenia. Co ciekawe, w tej opowieści po raz pierwszy przecinają się losy Bruce’a Wayne’a i Jamesa Gordona. Zresztą także w pierwszym planie czasowym ścieżki obu mężczyzn się przecinają, choć relacje między nimi trudno nazwać przyjacielskimi. 

 

Wróćmy jednak do początku. Ostateczna rozgrywka z gangiem Red Hooda ma miejsce w A.C.E Chemical. Bruce Wayne stojąc pod fabryką, gdzie gang przygotowuje truciznę, którą chce wykorzystać do ataku na miasto, wygłasza przed kamerami płomienną przemowę, w której w pewnym sensie nawiązuje do swojej przemiany będącej konsekwencją wcześniejszych doświadczeń. Opowiadając o swoich przeżyciach odnosi się także do odczuć mieszkańców Gotham, którzy jego zdaniem ostatnio żyją w strachu przed różnej maści przestępcami. Wayne deklaruje, że chciałby to zmienić. Chciałby mianowicie, żeby Gotham znów stało się miastem zamieszkanym przez ludzi skłonnych do podejmowania wyzwań, a nie miastem ludzi zastraszonych przez przestępców. Niczym Campbellowski bohater mityczny opowiada on o swoich zmaganiach z gangiem Red Hooda, których mało nie przypłacił życiem. Jednak przeżył i teraz bez strachu ma zamiar walczyć o sprawiedliwość dając tym samym przykład wspólnocie, którą chciałby również natchnąć do walki. Całe to przemówienie można rozpatrywać jako apel mitycznego bohatera kierowany do własnej wspólnoty. Apel kogoś, kto przeszedł przemianę i chciałby teraz służyć tej wspólnocie, ale też wymaga od niej pewnego zaangażowania. 

 

BATMAN_28

 

Sama rozgrywka w fabryce kończy się w sposób zgodny z oczekiwaniami. Red Hood spada do kadzi wypełnionej chemikaliami wykrzykując, że to nie jest koniec, lecz dopiero początek. Słysząc te słowa wiemy, że ma rację. Jest to na pewno początek Batmana – nowego, mrocznego obrońcy Gotham, który rozpoczyna swoją misję od sukcesu, jakim niewątpliwie jest pokonanie gangu Red Hooda. Jak się okazuje jest to też początek rozgrywki z kolejnym łotrem – na scenę wkracza bowiem teraz Riddler, który doprowadza do tego, że nad Gotham zapadają egipskie ciemności. Jednak w tym okrytym mrokiem mieście Riddler ukrywa się za działalnością innej postaci. Głównym złoczyńcą w Dark City jest bowiem demoniczny Dr Death, czyli dr Karl Helfern. W ten sposób rozpoczyna się nowa rozgrywka, która toczyć się będzie w pozbawionym elektryczności Gotham. 

 

Batman podbudowany niewątpliwie pierwszym sukcesem odniesionym w masce i pelerynie, rozpoczyna śledztwo dotyczące tajemniczych i przerażających morderstw. Śledztwo – dodajmy – toczące się cały czas w mrocznym mieście (służby nadal nie potrafią bowiem naprawić awarii spowodowanej przez Riddlera), nad które nadciąga sztorm. Oto kolejni naukowcy pracujący dla Wayne Enterprises stają się ofiarami ataków, w wyniku których giną w strasznych cierpieniach. Za sprawą jakiejś substancji wstrzykniętej im przez mordercę, ich kości zaczynają się rozrastać rozrywając ciała. Batman próbuje ustalić, kto kryje się za tymi przestępstwami, jednak śledztwa nie ułatwia mu policja, która ściga go jako potencjalnego podejrzanego w tej sprawie. Jedynie komisarz Gordon zdaje się dostrzegać, że Batman w tej grze jest po stronie policji. Niestety sam Mroczny Rycerz traktuje Gordona jako jednego ze swoich wrogów. Policjant jest dla niego przedstawicielem skorumpowanej policji. Ta niechęć wynika z doświadczeń młodego Wayne’a, który w dniu śmierci swoich rodziców miał okazję przekonać się o tym, jak funkcjonuje policja w jego mieście. 

 

027-Batman-5

 

Mamy tu zatem do czynienia z niezwykle skomplikowanymi relacjami pomiędzy głównymi postaciami dramatu. Ogromne napięcie pomiędzy Wayne’m i Gordonem wynika z ich doświadczeń z przeszłości. Młody milioner obwinia Gordona za to, że ten zamiast rzeczywiście walczyć o sprawiedliwość, stał się trybikiem w machinie korupcyjnej funkcjonującej w Gotham. Policjant natomiast rzeczywiście ma wyrzuty sumienia – czuje się winny tego, co stało się w przeszłości i chce w jakiś sposób zmyć z siebie tę winę. Kiedy dostaje okazję, żeby opowiedzieć Batmanowi swoją prawdziwą historię, sytuacja ulega zmianie. Dwaj stróże prawa stają się sojusznikami, choć proces budowania wzajemnego zaufania dopiero się zaczyna. Poza tym istnieje także coś, co łączy demonicznego Karla Helferna i Bruca Wayne’a. Doktor Śmierć likwidujący kolejno chemików pracujących dla Wayne Enterprises ma osobiste powody, by zemścić się na młodym milionerze. Dla Helferna jest on bowiem tylko próżnym milionerem, który swą bezmyślnością spowodował jego wielką, osobistą tragedię. W finałowej walce toczącej się w przestworzach Helfern opowiada Batmanowi swoją historię przyczyniając się w ten sposób do narastającego w Mrocznym Rycerzu poczucia winy.

 

Poczucie winy narasta i ma kulminację w momencie, kiedy Batman ponosi klęskę w starciu z Riddlerem, który – jak wiemy już z Secret City – stoi za całym zamieszaniem. Dla Snydera jest to okazja, by w poruszający sposób połączyć ze sobą dwa kluczowe momenty z życia Wayne’a. Moment, w którym jako dziecko traci rodziców i moment, w którym jako Batman ponosi pierwszą porażkę. Obie sytuacje stają się źródłem ogromnego poczucia winy i trudnej do przepracowania traumy. O ile w Secret City – stosując ten sam zabieg – scenarzysta zestawił obok siebie dwa inne epizody: upadek do jaskini pełnej nietoperzy i odnalezienie sensu własnej walki dzięki metaforycznemu powrotowi do tej jaskini, o tyle w Dark City mamy do czynienia z zestawieniem dwóch zdarzeń, które stanowią ewidentną porażkę naszego bohatera. Poczucie winy odnoszące się do śmierci rodziców zostaje wzmocnione przez poczucie winy wynikające z mającej dramatyczne konsekwencje porażki odniesionej w walce z Riddlerem. Trzeba powiedzieć to otwarcie, Snyder dokłada do mitologii Mrocznego Rycerza kolejną traumę, która zapewne będzie stanowiła istotny punkt odniesienia w dalszym procesie kształtowania tożsamości tej postaci.

 

BATMAN_27

 

Druga odsłona Zero Year jest zatem przepełniona poczuciem winy, które pojawia się tu w różnych konstelacjach. Bruce Wayne obwinia się o śmierć swoich rodziców: jego dziecięca niefrasobliwość doprowadziła bowiem – w jego mniemaniu – do tragedii. Batman obwinia się o to, że nie udaremnił planów Riddlera. James Gordon obwinia się o to, że zawiódł zaufanie młodego Wayne’a i chce to w jakiś sposób naprawić pomagając Batmanowi. Doktor Karl Helfern obwinia Bruce’a Wayne’a o spowodowanie tragedii w jego rodzinie, a Bruce Wayne obwinia Gordona o to, że ten bierze udział w korupcyjnym procederze miejscowej policji. Atmosfera mrocznego miasta jest gęsta od wzajemnych podejrzeń i zarzutów. O ile Secret City zakończyło się w pewnym senesie optymistycznie – Wayne został wprawdzie pobity niemal na śmierć, ale przeżył i odnalazł sens dalszej działalności – o tyle Dark City kończy się skrajnie pesymistycznie. W pierwszym planie czasowym Batman nie zdołał powstrzymać Riddlera przed realizacją swojego planu. W drugim planie czasowym Bruce Wayne traci rodziców. Ta część kończy się głośnym wołaniem o pomoc.

 

Na koniec warto krótko odnieść się do graficznej strony tej części. Greg Capullo, Danny Miki i FCO Plascencia wykonali tu świetną robotę. Rysunki są bardzo dynamiczne i ciekawie skadrowane. Muszę też powiedzieć, że z każdym kolejnym zeszytem serii staję się coraz większym fanem Danny’ego Miki. Ten człowiek nakłada tusz z niemal chirurgiczną precyzją, dzięki czemu rysunki są wręcz sterylne i niezwykle przejrzyste. Wydaje się, że Greg Capullo i Danny Miki powoli stają się takim duetem, który będzie można porównywać chociażby do Franka Millera i Klausa Jansona, czy Jima Lee i Scotta Williamsa. Cały Zero Year wyróżnia się na tle pozostałych zeszytów serii także pod względem kolorystycznym. Róże i fiolety, którymi wypełnia poszczególne kadry FCO Plascencia sprawiają niesamowite wrażenie. 

 

046-Batman-5

 

Warto odnotować także, że autorzy chcieli nie tylko wnieść swoją opowieścią do mitologii Mrocznego Rycerza nowe elementy, ale także w czytelny i pomysłowy sposób nawiązywali do tradycji. Ewidentnym hołdem złożonym klasycznemu wizerunkowi Batmana jest na przykład uzupełnienie jego stroju purpurowymi rękawicami, podobnymi do tych, w których Mroczny Rycerz zadebiutował historii The Case of the Chemical Syndicate opublikowanej w „Detective Comics” #27 z 1939 roku. Poza tym autorzy Zero Year w kilku miejscach wykonali głęboki ukłon w kierunku Franka Millera, autora kultowej już historii Batman: Year One. Ten ukłon jednak odnosi się do innego dzieła Millera Batman: Dark Knight Returns. Odnalezienie ikonicznych kadrów z tego komiksu umiejętnie wplecionych w narrację o mrocznym mieście nie będzie stanowiło dla czytelników żadnej trudności. Krótko mówiąc wydaje się, że autorom udało się uzyskać równowagę pomiędzy ciekawymi nawiązaniami do przeszłości i wprowadzaniem nowych elementów do mitologii Batmana. Pozostaje poczekać jeszcze chwilę, by przekonać się jak wypadł finał tej opowieści. 

 

 

Rok Zerowy: Sekretne miasto

 

Autorem artykułu jest dr Paweł Ciołkiewicz – socjolog zajmujący się analizą dyskursu i socjologią mediów. Obecnie prowadzi badania dotyczące kultury popularnej.
Korekta: Klementyna Dec
Zero Year_Dark City_1

 

Batman: Rok zerowy. Mroczne miasto
Scenariusz: Scott Snyder, James Tynion IV
Rysunek: Greg Capullo, Andy Clarke
Tusz: Danny Miki, Andy Clarke
Kolorystyka: Fco Plascencia, Blond
Okładka: Greg Capullo, Danny Miki, Fco Plascencia
Ilustracje okładek poszczególnych zeszytów: Ken Hunt, Dustin Nguyen, Jon Katz, RC Stoodios, Bob Staake, Michael i Laura Allred, Tony Moore, Jim Fletcher, Paolo Rivera, Bryan Hitch i Alex Sinclair
Wydanie: I
Data wydania: 18 Marzec 2015
Seria: Batman, Nowe DC Comics
Tytuł oryginału: “Batman” Vol. 5: “Zero Year. Dark City” 
Zawiera: “Batman” (Vol. 2) #25-27, 29-33 (Styczeń 2014 – Marzec 2014, Maj 2014 – Sierpień 2014)
Rok wydania oryginału: 2014
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: DC Comics
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170×260 mm
Stron: 240
Cena: 75,00 zł
[Suma głosów: 3, Średnia: 5]

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *