O BLOGU

Dodano: 23 kwietnia 2013

Batman zajmuje szczególne miejsce w superbohaterskim panteonie. Nie dlatego, że jest człowiekiem z krwi i kości, nie posiadającym nadnaturalnych zdolności. Posiada w końcu jedną taką „moc” – dostęp do nieskończonej fortuny, dzięki której może sobie pozwolić na gadżety, skomputeryzowaną jaskinię, rezydencję, szybkie samochody i wystawne uroczystości. Jego wyjątkowość polega na niejednoznaczności, przez którą obawia się go nawet Superman. Co go właściwie motywuje? Dlaczego poświęca się celowi, którego nigdy nie osiągnie? Kto w nim tak naprawdę przeważa – dojrzały facet poświęcający swoje dobro dla innych, skrzywdzone dziecko, czy też łaknący przemocy demon zemsty? Jedno jest pewne – jako heros jest przykładem postaci, która dzięki silnej motywacji i ciężkiej pracy nad sobą wyszła z czeluści rozpaczy, by nadać swojemu życiu kształt i znaczenie. Chociażby w tym sensie legenda Mrocznego Rycerza znaczy tak wiele dla milionów czytelników i widzów, czy to seriali animowanych, czy filmów.

Zamaskowany mściciel z Gotham nadal oddziałuje na naszą wyobraźnię, ponieważ posiada zdolność dopasowywania się do specyfiki określonych czasów. Gdy nadchodzi spokojny okres potrafi zażartować i być autoironiczny. Gdy jednak nadchodzą mroczniejsze czasy spowodowane kryzysem, a ze środków masowego przekazu słyszymy o korupcji w rządzie albo aktach przemocy, Batman staje się gnuśny i posępny. Dlaczego Batmana można tak łatwo modyfikować? Jaka rysuje się dla niego przyszłość? Jak wprowadzano do życia Batmana ’66 Adama Westa albo Mrocznego Rycerza Franka Millera? Na te wszystkie pytania będę starał się odpowiedzieć na łamach tego bloga. Będzie on stanowić bazę unikalnych tekstów o podłożu historycznym, krytycznym i analitycznym dotyczących najważniejszych gałęzi bat-franczyzy – komiksów, filmów, animacji i gier komputerowych. Okazjonalnie będzie można na nim znaleźć wywiady z najistotniejszymi twórcami, którzy odcisnęli swoje piętno na Człowieku-Nietoperzu.

Nie zapominajmy jednakże o tych, którzy mają istotny wpływ na żywotność Batmana – o fanach. To oni w ostatnim czasie za pomocą niskobudżetowych filmów, muzyki, cosplayu i oddolnych inicjatyw sprawiają, że mitologia Batmana jest nierzadko ciekawie i innowacyjne interpretowana. Mamy ambicję przedstawiania Wam co ciekawszych nowinek z pola fanowskiego – zarówno najnowszych produkcji entuzjastów Batmana, jak i kreacji cosplayerów.

Miasto obrońcy Gotham jest na tyle obszernym miejscem, w którym co chwila dzieje się coś interesującego, że z pewnością tematów na ciekawe wpisy nam nie zabraknie. Ktoś jednak może zapytać o genezę nazwy „Gotham w deszczu”. Jak wiemy, ukochane miasto Nietoperza nigdy nie słynęło ze słońca i tęczy. Raczej było miejscem napiętnowanym klątwą, jakimś czarem sprawiającym, że non stop jest w nim szaro, ponuro i zbiera się na burzę. Gotham jest dzisiaj synonimem tego wszystkiego, czego obawiamy się we współczesnym świecie, naszych cywilizacyjnych fobii i społecznych odchyleń. Moloch ten ukazuje swoją prawdziwą naturę w chwili nadejścia burzy, zwiastującej wydarzenia, którymi Batman z pewnością się zajmie… Czy w końcu nie tego właśnie chcemy i oczekujemy?

Do zobaczenia zatem w strugach ulewy w tej zapomnianej przez Boga amerykańskiej metropolii…

Michał Chudoliński

wraz z zespołem