WKKDC: Wonder Woman. Bogowie i śmiertelnicy

Dodano: 9 stycznia 2019

[Głosów: 1]

PONOWNY POCZĄTEK WONDER WOMAN

 

Kiedy w 1985 roku Kryzys na Nieskończonych Ziemiach zmienił oblicze uniwersum DC, a dawne genezy bohaterów zostały wymazane, przed twórcami, przejmującymi serie od tego punktu, stanęło zadanie ponownego opowiedzenia początków swoich postaci. Frank Miller stworzył wówczas przełomową opowieść Batman: Rok pierwszy, John Byrne zajął się odświeżeniem Supermana w miniserii Człowiek ze stali, a idąc w ich ślady – i inspirując się ich dokonaniami – George Pérez rozpoczął wraz z Gregiem Potterem (który przejął pisanie Wonder Woman) jeden z najbardziej cenionych runów w historii przygód Diany. I w końcu, za sprawą Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics, pierwsze siedem zeszytów Péreza trafia w ręce czytelników nad Wisłą, przybliżając nam origin oraz początki działalności Diany, w jednym z najlepszych albumów z tą bohaterką, jakie kiedykolwiek ukazały się w naszym kraju.

Poznajcie historię Amazonek – od ich powstania, po czasy obecne. Historię stworzenia przez bogów, boskiej zazdrości i tragedii, jakie targały ich ludem na długo przed tym, nim Hipolita, ze swoją połową sióstr, założyła Temiskirę. To tu na świat przychodzi ona, Diana, córka Hipolity zrodzona z błota i boskiego tchnienia, na którą wkrótce będzie czekało nie lada wyzwanie. Gdy Ares zaczyna realizację swoich planów odnośnie świata, bogowie proszą Amazonki o interwencję. Jedna z nich ma zostać wybrana do obrony Ziemi, jednak  królowa nie chce, by Diana mieszała się w te sprawy. Mimo to bohaterka, wykorzystując swój spryt. Niepokorna księżniczka staje się obrończynią świata, którego jeszcze nie zna i nie rozumie, a który już wkrótce stanie się jej drugim domem…

Wonder Woman to pierwsza, a zatem także najstarsza, z komiksowych bohaterek. Po raz pierwszy pojawiła się w roku 1941, trzy lata po debiucie Supermana i dwa po publikacji pierwszej opowieści z Batmanem. Postać powstała, bo branża potrzebowała silnej kobiecej postaci – Diana przyjęła się tak doskonale, że po dziś dzień cieszy się niesłabnącą popularnością. O jej twórcy, psychologu Williamie Moultonie Marstonie, można by mówić długo, gdyż w końcu to on był m.in. współautorem wariografu, a jego życie osobiste to materiał na interesującą książkę, ale to już rzecz na zupełnie inne rozważania. To, co ważne, to fakt, że twórca ten wykorzystał superbohaterską formułę do snucia opowieści będących alegorią teraźniejszości, a nie tylko kolejną opowieścią przygodową. Całość przyjęła się tak dobrze, że regularna seria Wonder Woman ukazywała się nieprzerwanie od 1942 do 1986 roku. Wtedy ukazał się Kryzys na Nieskończonych Ziemiach, a losy wszystkich bohaterów zostały odmienione.

I tu na scenę wkraczają Pérez i Potter (oraz Wein), przed którymi stanęło zadanie opowiedzenia na nowo początków i wprowadzenia postaci Diany w nową erę – i zrobili to w iście rewelacyjny sposób. Twórcy wzięli wszystkie najważniejsze elementy składające się na mitologię Wonder Woman, podkreślili jej mitologiczny charakter, co wcześnie traktowane było po macoszemu, a wszystko to skondensowali w siedmiu zeszytach, wyciskając, co najlepsze seria ma do zaoferowania. Na czytelników czeka więc silna, niezależna bohaterka (a jako że superhero jest atrakcyjne głównie dla chłopców, feministyczna część postaci, odbijająca się głównie w charakterze, połączona została ze skąpym strojem, urodą i podkreślaniem seksowności), dużo akcji, ciekawy klimat i solidna dawka mitologicznych elementów, które są właściwie siłą napędową całości.

Powstała z tego zamknięta opowieść, swoisty „wonderwomanowy” Year One, w którym jednocześnie wyznaczone zostają ścieżki, jakimi podążała potem ta seria. Przy okazji obaj twórcy otwierają kilka furtek na przyszłość. To właśnie Pérez w późniejszych odsłonach Wonder Woman uczynił z tytułowej bohaterki ambasadorkę, którą pozostaje w komiksach właściwie po dziś dzień, i  co stało się nieodłączną częścią jej mitologii. I to właśnie on jednocześnie genialnie zilustrował te nowe, odświeżone przygody Diany. Widać to w tym albumie, realistycznym i klasycznym w najlepszym tych słów znaczeniu, uzupełnionym o prosty, ale robiący wrażenie kolor. Bogów i śmiertelników czyta się znakomicie, znakomicie też się ich ogląda. Ten komiks to nie tylko najlepsza historia o księżniczce Amazonek wydana w ramach WKKDC, ale – jak pisałem we wstępie – jedna z najlepszych wydanych na polskim rynku. Ta opowieść, uzupełniona o pierwszy zeszyt regularnej serii Wonder Woman z 1942 roku (pisany przez Marstona – szkoda tylko, że to nie debiut tej bohaterki, ale i tak jest to znakomita rzecz, w której poznajemy historię Diany), powinna znaleźć się na półce każdego miłośnika Wonder Woman i uniwersum DC.

 

Autorem artykułu jest Michał Lipka. Rocznik 88. Z komiksów nigdy nie wyrósł, choć pasjami czyta powieści i sam także stara się pisać. Ma na koncie kilka publikacji, scenariusz komiksowy też zdarzyło mu się popełnić, ostatnio jednak przede wszystkim skupia się na recenzjach i publicystyce, pisanych m.in. dla prowadzonego przez siebie bloga Książkarnię.

Korekta: Aleksandra Wucka.

Dziękujemy Eaglemoss za udostępnione egzemplarze recenzenckie z Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics.

Tytuł: Wonder Woman: Bogowie i śmiertelnicy

Scenariusz: George Pérez, Greg Potter, Len Wein

Rysunki: George Pérez

Okładka: George Pérez

Wydawca: Eaglemoss

Data wydania: 2018

Liczba stron: 192

Format: 17,5 x 26,2 cm

Oprawa: twarda

Druk: kolor

Cena: 41,99 zł

Oceń wpis:
[Głosów: 1]
WKKDC: Wonder Woman. Bogowie i śmiertelnicy written by Chudyśrednia ocen5/5 - 1oceny użytkowników