Superman: The Animated Series

Dodano: 19 kwietnia 2017

[Głosów: 2]

NOWE WSPANIAŁE ŚWIATY

Po ogromnym sukcesie „Batman: The Animated Series” jego twórcy zdecydowali się na następny logiczny krok: ekranizację przygód Supermana, najpopularniejszego obok Batmana bohatera DC Comics, będącego jednocześnie całkowitym przeciwieństwem Mrocznego Rycerza. Z tego powodu „Superman: The Animated Series” to serial o zupełnie odmiennej stylistyce niż jego poprzednik, oddającej pozaziemskie pochodzenie tytułowego bohatera. Działa to jednak wyłącznie na korzyść animowanego uniwersum DC, które zostaje dzięki temu rozbudowane o nowe lokalizacje, postaci i rodzaje historii. Jednocześnie twórcy serialu nie zapominają o tym, co zdecydowało o sukcesie animowanych przygód Batmana: interesujący i różnorodni bohaterowie oraz wierne oddanie komiksowego świata dzięki odważnemu czerpaniu z bogatego materiału źródłowego.

 

Podobnie jak w przypadku „Batman: The Animated Series” twórcom serialu po raz kolejny udało się wykreować zupełnie nowe, oryginalne środowisko, obdarzone własnym charakterem i doskonale odzwierciedlające naturę swego głównego bohatera. O ile świat Batmana to połączenie brutalnego realizmu filmów noir i surrealistycznego szaleństwa niemieckiego ekspresjonizmu, które doskonale pasują do Najlepszego Detektywa Świata i jego obłąkanych przeciwników, „Superman: The Animated Series” to zbiór opowieści utrzymanych w stylistyce science fiction. Właściwości tego gatunku dają scenarzystom nieograniczone możliwości, pozwalając im na tworzenie oryginalnych, nietypowych światów, historii i postaci. Wiele odcinków serialu zabiera widzów w podróż na obce planety i do równoległych wymiarów. Pierwszy odcinek jest w całości poświęcony szczegółowemu przedstawieniu Kryptona, jego społeczeństwa i nowoczesnej technologii (obce wynalazki często trafiają na Ziemię, przysparzając wielu kłopotów Supermanowi). W każdym z tych miejsc można spotkać dziwaczne stwory i wielu wyjątkowych bohaterów, którzy często odwiedzają Ziemię, gdzie też nie brakuje nietypowych, fantastycznych postaci. Niestety, nie wszyscy są przyjaźnie nastawieni.

„Superman: The Animated Series” udowadnia, że Kal-El ma równie bogatą, zróżnicowaną i fascynującą galerię łotrów co Batman. Zaliczają się do nich kosmici, przybysze z innych wymiarów, zwykli ludzie obdarzeni niezwykłymi mocami, a także szaleni wynalazcy, których najpotężniejszą bronią jest ich intelekt. Dzięki swoim umiejętnościom i gadżetom ich potyczki z Supermanem nigdy nie są nudne i jednostronne, a Człowiek ze Stali musi się naprawdę postarać, aby ich pokonać, posługując się często sprytem, nie tylko mięśniami. Spośród wielu wrogów Kal-Ela na szczególną uwagę zasługują następujące postaci: Toyman, szalony wynalazca ukrywający swą twarz pod przerażającą, wiecznie uśmiechniętą maską, którego broń to zabójcze zabawki; Parasite, oblany chemikaliami dozorca, który zmienił się w stwora potrafiącego wysysać energię życiową ludzi i supermoce bohaterów; Livewire, porażona piorunem DJka, która kontroluje energię elektryczną i pod wieloma względami przypomina Harley Quinn – swoim dowcipem, seksapilem, oraz faktem, że została stworzona specjalnie na potrzeby serialu – chociaż różni się od niej większą agresją i pewnością siebie (co ciekawe, obie bohaterki spotkały się w odcinku „Girl’s Night Out” w serialu „The New Batman Adventures”); Metallo, czyli najemnik John Corben, który na skutek eksperymentalnej procedury stał się pozbawionym zmysłów cyborgiem zasilanym kryptonitem, minerałem osłabiającym Supermana (w rolę tego łotra wciela się Malcolm McDowell, znany między innymi z „Mechanicznej pomarańczy” Stanleya Kubricka, podobnie jak w tamtym filmie łączący w swoim głosie elegancję i szaleństwo); Bizarro, nieudany klon Supermana, którego ciężko nazwać czarnym charakterem, przywodzi raczej na myśl potwora Frankensteina, upośledzone dziecko w potężnym ciele, budzące jednocześnie strach, litość i rozbawienie; Mr. Mxyzptlk, złośliwy chochlik z innego wymiaru, potrafiący zmieniać rzeczywistość wedle własnego kaprysu (głosu użycza mu Gilbert Gottfried, komik o charakterystycznym, skrzekliwym głosie, znany najbardziej z roli papugi Jago w „Aladynie” Disneya); oraz Lobo, nieokrzesany łowca nagród o wyglądzie harleyowca. Jednak pomimo swoich niezwykłych mocy, skomplikowanych osobowości, a często nawet budzącego sympatię dowcipnego usposobienia, żaden z nich nie może się równać z trzema największymi przeciwnikami Supermana w całym serialu, tak potężnymi, przebiegłymi i fascynującymi, że poświęcono im największą liczbę odcinków, a kilka lat później stali się głównymi wrogami Ligi Sprawiedliwości.

Pierwszy z nich to Brainiac, kryptoński komputer opętany szaloną i niszczycielską misją: gromadzeniem wiedzy z różnych światów, które następnie unicestwia. Jego najbardziej przerażająca cecha, podobnie jak w przypadku HALa 9000 w „2001: Odysei kosmicznej” Stanleya Kubricka, to fakt, że jest pozbawiony wszelkich emocji, nawet nienawiści (doskonale oddaje to monotonny, a jednocześnie niepokojący głos Coreya Burtona). Brainiac jest przekonany o słuszności swoich morderczych działań, kieruje nim wyłącznie chłodna logika. Robi w końcu to, do czego został stworzony: gromadzi i przechowuje cenną wiedzę. Niszcząc źródła danych nadaje im większą wartość i zapobiega ich zniekształceniu przez ciągłe zmiany. Imponuje również fakt, że jest praktycznie niezniszczalny: jako sztuczna inteligencja może uciec ze zniszczonego ciała robota i przeniknąć do sieci komputerowej, czekając na odpowiednią okazję i manipulując maszynami oraz ludźmi. Udało mu się nawet przechytrzyć wroga Supermana, którego umysł jest jego największą bronią: Lexa Luthora.

Przez lata arcywróg Supermana był przedstawiany w komiksach jako szalony naukowiec, usiłujący pokonać Supermana za pomocą swoich wynalazków. Wszystko zmieniła miniseria Johna Byrne’a z 1986 roku, „The Man of Steel”. Podobnie jak „Batman: Rok pierwszy” Franka Millera, jej celem było opowiedzenie na nowo o początkach słynnego superbohatera po wydarzeniach z historii „Kryzys na Nieskończonych Ziemiach”, która zrestartowała całe uniwersum DC. Wpływ miniserii Byrne’a na postać Człowieka ze Stali można zaobserwować do dziś, była również kluczowym źródłem inspiracji dla twórców „Superman: The Animated Series”. Jednym z jej najciekawszych aspektów, wykorzystanych w serialu, jest nowy sposób przedstawienia Luthora, który z szalonego wynalazcy zmienia się w biznesmena, handlarza bronią, filantropa i celebrytę. Aby osiągnąć swój cel woli posługiwać się innymi i manipulować wydarzeniami zza kulis, dzięki czemu pozostaje bezkarny. Choć nie ma żadnych supermocy, jego bezwzględność, przebiegłość i potężne zasoby czynią z niego niezwykle groźnego przeciwnika Supermana. Użyczający mu głosu Clancy Brown to jeden z najlepiej obsadzonych aktorów w całym uniwersum DC, wcielający się w tę postać dłużej niż ktokolwiek w historii. Doskonale oddaje dwulicowy charakter Luthora: jego elegancję, charyzmę i elokwencję połączoną z okrucieństwem i nienawiścią.

Nikt jednak nie może się równać z największym zagrożeniem dla całego uniwersum DC, okrutnym władcą planety Apokolips, którego moce czynią go równym Człowiekowi ze Stali, a jego bezwzględność przewyższa Brainiaca i Luthora: Darkseid. W przeciwieństwie do wielu wrogów Batmana i Supermana nie jest skomplikowaną postacią, której motywy można by zrozumieć lub która mogłaby budzić litość: to wcielenie czystego zła. Jego królestwo przypomina piekło, a scena w której rozmawia z Kal-Elem na zboczu góry i proponuje służbę u siebie przywodzi na myśl kuszenie Chrystusa przez Szatana na pustyni. Jednak pomimo tak jednoznacznego charakteru (a może raczej dzięki niemu) Darkseid to niezwykle imponujący i fascynujący łotr. Użyczający mu głosu Michael Ironside budzi ogromny respekt swoim spokojnym, głębokim tonem, wypowiadając okrutne groźby w niezwykle poetycki sposób, niczym Mr. Freeze w „Batman: The Animated Series”. Twórcy serialu poświęcili tej postaci kilka odcinków, w niezwykle umiejętny sposób budując napięcie przed jego atakami. Początkowo na Ziemię przybywają jego słudzy, potężni i okrutni, jednak widzowie zdają sobie sprawę, że stoi za nimi ktoś o wiele groźniejszy, dzięki czemu są coraz bardziej zaintrygowani. Do inwazji dochodzi dwukrotnie, w podzielonych na dwa odcinki historiach „Apokolips… Now!” i „Legacy”. Wydarzenia, które mają w nich miejsce, zostawiają widzów wstrząśniętymi, a ich zakończenia to najbardziej poruszające chwile w całym serialu.

Mając tak licznych, różnorodnych, potężnych i przebiegłych przeciwników, nawet Superman potrzebuje pomocy. Podobnie jak w przypadku poprzedniego serialu, „Superman: The Animated Series” ma bogatą galerię postaci drugoplanowych, które wspierają tytułowego bohatera, ożywiają miejsce akcji i przypominają, że stawką w walce dobra ze złem są losy konkretnych jednostek. Co prawda rozczarowuje fakt, że nie poświęcono zbyt wiele uwagi tak ważnym dla Supermana osobom jak Perry White, Jimmy Olsen oraz Jonathan i Martha Kent, jednak serial bez trudu rekompensuje to niedociągnięcie kilkoma niezwykle interesującymi bohaterami. Jednym z nich jest profesor Emil Hamilton, wierny sojusznik Supermana, który regularnie wspiera Człowieka ze Stali w jego walce ze złem swoją wiedzą i wynalazkami. Szczególnie ciekawa i zaskakująca jest przemiana tej postaci pod koniec serialu, w wątku kontynuowanym przez serial „Justice League”. Innym nietypowym sprzymierzeńcem Supermana jest Dan Turpin, temperamentny policjant bardzo przypominający Harveya Bullocka z serialu „Batman: The Animated Series”. Początkowo nie darzy Supermana sympatią, czując się przy nim słaby i niepotrzebny. Z czasem jednak dowodzi, że brak supermocy nie oznacza, że nie może być bohaterem. Wręcz przeciwnie: fakt, że jest gotów walczyć z o wiele potężniejszymi siłami czyni go jedną z najodważniejszych postaci w całym serialu. Na szczególną uwagę zasługuje odcinek „Apokolips… Now!”, w którym odgrywa kluczową i niezwykle poruszającą rolę. Bardzo ważne dla serialu są również trzy kobiety bliskie sercu Supermana. Pierwsza z nich to Lana Lang, przyjaciółka Clarka Kenta z dzieciństwa. Oprócz Jonathana i Marthy Kent to najbliższa osobą w jego życiu, wie nawet o jego sekretnej tożsamości. Jest w nim również zakochana, niestety bez wzajemności, chociaż Clark bardzo ją ceni jako wierną przyjaciółkę. Ich skomplikowanej relacji poświęcony jest bardzo dobry odcinek „My Girl”. Kolejna ważna kobieca postać w serialu to kuzynka Supermana, Kara, czyli Supergirl. Podobnie jak Kal-El, jako jedyna przeżyła zagładę swojej planety. Superman sprowadził ją na Ziemię i zaopiekował się nią. Supergirl, podobnie jak Batgirl, to bardzo ciekawa i nietypowa superbohaterka: jest zbuntowaną, podekscytowaną nastolatką, dla której walka ze złem to świetna zabawa. Nie sposób wreszcie nie wspomnieć o Lois Lane, ukochanej Supermana. Postać ta od lat jest obiektem żartów z powodu swej ograniczonej roli „damy w opresji”, bohaterki, której jedynym celem jest bycie ratowaną przez Supermana. Chociaż serial wiele razy ironicznie do tego nawiązuje, Lois Lane po raz pierwszy staje się w nim pełnowymiarową postacią. Jest pewna siebie, odważna, inteligentna, ma cięty język, a jej ironicznego poczucia humoru mógłby pozazdrościć Alfred Pennyworth. Często nabija się z Clarka i jego wiejskiego pochodzenia, lecz jednocześnie szanuje go jako przyjaciela.

Oprócz stałej obsady w serialu wystąpili również gościnnie bohaterowie z innych rejonów uniwersum DC. Pierwszą zapowiedzią tego trendu były dwa odcinki „Batman: The Animated Series”, „Zatanna” i „Showdown”, w których pojawili się, odpowiednio, czarodziejka Zatanna i łowca nagród z Dzikiego Zachodu, Jonah Hex. Twórcy „Superman: The Animated Series” posunęli się jeszcze dalej, nie tylko zaludniając swoje animowane uniwersum jeszcze większą ilością bohaterów, ale także sięgając po najpopularniejsze postaci w całym uniwersum DC: oprócz Doktora Fate i Steela Superman spotyka Aquamana, Flasha i Kyle’a Raynera, członka Korpusu Zielonych Latarni. Jednak najciekawszym gościem w całym serialu jest bez wątpienia Batman. Bohaterowie spotykają się po raz pierwszy w trzyczęściowej historii „World’s Finest”, w której Luthor wynajmuje Jokera, aby zabił Człowieka ze Stali. W innym odcinku, „Knight Time”, Superman stara się rozwiązać zagadkę zniknięcia Bruce’a. Okoliczności zmuszają go do wcielenia się w rolę Batmana, co prowadzi do wielu zabawnych sytuacji. Po raz kolejny spotykają się w odcinku „The Demon Reborn”, w którym muszą razem powstrzymać plany Ra’s al Ghula. Każda z tych historii doskonale oddaje ich różnice charakterów, które muszą przezwyciężyć, aby móc współpracować.

Jest to szczególnie trudne, biorąc po uwagę fakt, że Superman stanowi całkowite przeciwieństwo Batmana. Twórcy komiksów, filmów i seriali o Człowieku ze Stali musieli zawsze zmierzyć się z tym wyzwaniem. O ile Mroczny Rycerz to zwykły człowiek, pozbawiony supermocy, dzięki czemu widzowie i czytelnicy mogą się z nim łatwiej utożsamiać, a jego potyczki z łotrami są pełne napięcia i niepewności, Superman to najpotężniejsza istota w całym uniwersum DC. Z tego powodu twórcy „Superman: The Animated Series” postanowili zainspirować się wspomnianą wcześniej miniserią „The Man of Steel”. Przed jej publikacją Kal-El mógł bez żadnego wysiłku podnosić miliardy ton. Serial odzwierciedla zmiany, jakie wprowadziła: Superman jest nadal w stanie dźwigać ogromne ciężary, ale z pewną trudnością. Nie pozostaje niewzruszony na eksplozje ani uderzenia laserów czy pocisków dużego kalibru: ich energia odrzuca go na duże odległości. Może zostać pozbawiony swoich supermocy, gdy zostanie wystawiony na promieniowanie kryptonitu, a także czerwonego słońca (czarne charaktery w serialu używają często w tym celu reflektorów emitujących sztuczne światło). Nie potrafi też oddychać w kosmosie, potrzebuje do tego skafandra. Kolejnym problemem, z jakim musieli zmierzyć się twórcy była pokora, prostolinijność, łagodność i dobroć Supermana: cechy charakteru, które nie dają zbyt wielu możliwości na opowiedzenie historii o wewnętrznych zmaganiach z samym sobą, jak w przypadku Batmana. „Superman: The Animated Series” dowodzi jednak, że obdarzona nimi postać może mimo to imponować widzom: tym bardziej, jeśli towarzyszą im niemal boskie zdolności, a bohater musi stawić czoła czystemu złu. Fakt, że pomimo swych supermocy Kal-El nie waha się prosić o pomoc innych, jak na przykład profesora Hamiltona, czyni go bardziej ludzkim. Dowodzi to również, że oprócz mięśni ma również rozum: jego przeciwnicy stosują rozmaite, kreatywne sposoby na jego osłabienie, jednak Superman, często z pomocą innych, zawsze znajdzie sposób, by wyjść zwycięsko z każdej sytuacji. Imponuje również fakt, że bez względu na to, z kim musi się zmierzyć, pozostaje wierny swoim wartościom, a często nawet wyciąga rękę do swoich przeciwników, jak na przykład Bizarro. Podobnie jak w przypadku Bruce’a Wayne’a w „Batman: The Animated Series” twórcy postanowili również obdarzyć większą inteligencją i pewnością siebie Clarka Kenta, który przez lata w komiksach udawał niezdarnego i nieśmiałego. Dwoistość tej postaci – bohatera obdarzonego niszczycielskimi mocami, będącego przy tym wcieleniem łagodności i pokory – doskonale oddaje wcielający się w niego Tim Daly: ton jego głosu potrafi być zarówno łagodny, skromny i żartobliwy, jak również stanowczy i zdeterminowany. Chociaż nie odniósł równie wielkiego sukcesu co Kevin Conroy, a w serialu „Justice League” zastąpił go George Newburn, jest uznawany za jednego z najlepszych odtwórców Supermana w historii, powrócił również kilkakrotnie do tej roli w filmach animowanych DC wydanych na DVD.

„Superman: The Animated Series” to przykład w jaki sposób poszerzać fikcyjne uniwersum zbudowane z kilku powiązanych ze sobą dzieł. Serial zachowuje elementy, które zdecydowały o sukcesie poprzednika – wierność komiksowym źródłom (nawet ich najbardziej absurdalnym aspektom) oraz zróżnicowani, ludzcy bohaterowie – tworząc przy tym zupełnie nowy świat, mający swój własny, niepowtarzalny charakter. Był to również pierwszy przypadek w animowanym uniwersum DC gdy bohaterowie z różnych dzieł spotkali się ze sobą. Równolegle do przygód Supermana twórcy serialu kontynuowali swą opowieść o losach Batmana. Nie był to już jednak ten sam bohater…

Autorem recenzji jest Jakub Michalik. Tytuł magistra filologii angielskiej w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego, autor pracy poświęconej cechom amerykańskiego gotyku w twórczości Stephena Kinga. Zainteresowania: wielkie dzieła literatury światowej (szczególnie okres amerykańskiego romantyzmu, epoki wiktoriańskiej i modernizmu), socjologia kultury popularnej, gatunek superbohaterski w komiksie i filmie, przekład literacki, historia kina, krytyka filmowa. Fan Batmana.

Korekta: Monika Banik

Tytuł: „Superman: The Animated Series”/„The New Batman/Superman Adventures”

Twórcy: Alan Burnett, Paul Dini, Bruce Timm

Obsada: Tim Daly, Dana Delany, Clancy Brown, Joseph Bologna, David Kaufman, Joanna Cassidy, Lisa Edelstein, Joely Fisher, Victor Brandt, Corey Burton, Nicholle Tom

Muzyka: Shirley Walker

Oceń wpis:
[Głosów: 2]
Superman: The Animated Series written by Chudyśrednia ocen5/5 - 2oceny użytkowników