Nightwing: Blüdhaven

Dodano: 3 stycznia 2018

[Głosów: 4]

Dick Grayson zadebiutował w kwietniowym numerze magazynu „Detective Comics” z 1940 roku. Osierocony chłopiec, którego rodziców zamordowano, został przygarnięty przez Bruce’a Wayne’a . Tak narodziła się postać Robina, która obecna jest w komiksach opowiadających o losach postaci powiązanych z Batmanem do dziś. Jednak Dick Grayson dojrzał i postanowił działać jako samodzielny superbohater. W tym celu przyjął pseudonim Nightwing (w numerze 44 komiksowej serii Tales of the Teen Titans) i zaczął przewodzić drużynie Młodych Tytanów, a następnie kolejnej ekipie superbohaterów znanej jako Outsiders. Na krótko Dick Grayson przejął także rolę Batmana, kiedy ten leczył uraz kręgosłupa. Według autorów monografii Dick Grayson, Boy Wonder. Scholars and Creators on 75 Years of Robin, Nightwing and Batman Grayson najlepiej nadawał się do zastąpienia swego dawnego patrona. W ich ocenie Grayson był także najlepszym Robinem.

W tomie Nightwing Volume 1: Blüdhaven zebrano dwie opowieści o przygodach byłego pomocnika Batmana. Pierwsza to czterozeszytowa miniseria Nightwing napisana przez Dennisa O’Neila, z rysunkami Grega Landa publikowana od września do grudnia 1995 roku, której głównym tematem jest przeszłość Dicka Graysona. Wynikiem sukcesu tej miniserii było rozpoczęcie publikacji magazynu „Nightwing”, którego pierwszy numer ukazał się w październiku 1996 roku. Pierwsze osiem zeszytów regularnej serii pisanej, przez Chucka Dixona, wypełnia większość tomu Blüdhaven.

Pochodząca z 1995 roku miniseria zabiera czytelników w podróż w przeszłość głównego bohatera. Dick Grayson rozważa porzucenie roli superbohatera. Jednak odnaleziony przez Alfreda dokument zdaje się rzucać nowe światło na przyczyny śmierci rodziców młodego herosa. Ślady prowadzą do rządzonego twardą ręką państwa Kravia; a wiele osób wolałoby zobaczyć Graysona martwego, niż umożliwić mu odkrycie prawdy o śmierci rodziców. Jednak to nie zraża małoletniego superbohatera…

Z kolei pierwsze osiem zeszytów regularnej serii opowiada historię Nightwinga, który – na prośbę Batmana – decyduje się zbadać sprawę zabójstw przestępców w pobliskim mieście Blüdhaven. Śledztwo okazuje się być skomplikowane, zwłaszcza że wszyscy, którzy „pomagają” Nightwingowi, zdają się prowadzić własną grę. Jednak Dick Grayson nie należy do osób łatwo się poddających, a do tego ma okazję udowodnić sobie słuszność dokonanych w przeszłości wyborów, (przede wszystkim tego o porzuceniu roli Robina).

Tym, co łączy obie zamieszczone w tomie historie, jest opowieść o dojrzewaniu superbohatera. Graysonem targają wątpliwości odnośnie wykonywanej profesji, a także świadomość pozostawania w cieniu Batmana, któremu zawdzięcza wychowanie i trening. Z jednej strony przysposobienie przez bogatego opiekuna otwierało przed nim wiele możliwości, z drugiej Dick odczuwa brak typowych relacji rodzinnych, jakie są udziałem większości „zwykłych” dzieci. Obserwowanie rodziny uratowanej przez Graysona dziewczyny sprawia, że bohater zdaje sobie sprawę z tego, czego mu brakowało. Jednakże finał historii rodziny Websterów pokazuje, że nawet z pozoru idealna rodzina skrywa swoje demony.

„Praca” w Blüdhaven daje Nightwingowi możliwość udowodnienia swojej wartościoraz objęcie ochroną obywateli miasta, których wszyscy porzucili. Jednak rola samodzielnego bohatera wymaga poświęceń i zaakceptowania wynikających z nich konsekwencji. Ten aspekt historii został uwypuklony w zeszycie The Visitor, w którym Graysona odwiedza jego następca, Tim Drake. Rozmowa z drugim Robinem uświadamia Nightwingowi jego predyspozycje, a także utajone pragnienie bycia bohaterem na własny rachunek. Terminowanie u Batmana było niezbędnym krokiem w celu rozpoczęcia samodzielnej działalności.

Batman działa w Gotham, a Nightwing rozpoczyna swoją działalność w położonym po sąsiedzku Blüdhaven. Jeśli Gotham wydawało się miastem pogrążonym w chaosie, zdominowanym przez niejasne układy polityczne i działalność różnej maści przestępców, degeneratów i superłotrów, to w Blüdhaven sytuacja jest jeszcze gorsza. Miasto poznajemy wraz z młodym Graysonem, stopniowo odkrywającym coraz więcej sekretów metropolii. To, określane mianem amerykańskiej stolicy „azbestu”, miasto, w którym niekończące się ciągi budynków dla biedoty stanowią ponurą, acz widowiskową scenerię dla wszelkiego rodzaju zbrodni. Policja przymyka oko na działalność zorganizowanych grup przestępczych, a mieszkańcy starają się żyć z dnia na dzień. Ucieczka z miasta, o ile jest w ogóle możliwa, jest jedyną szansą na lepszą przyszłość. Rolą Nightwinga stanie się danie mieszkańcom nadziei na zmianę status quo.

W miniserii O’Neila, autor dorzuca też do opowieści wątki polityczne, wszak potencjalnymi sprawcami śmierci rodziców Dicka Graysona są władcy państwa Kravia. O’Neil zgrabnie ukazuje realia totalitarnej władzy, której szaleństwa prowadzą do licznych okrucieństw, w tym czystek etnicznych. Poszukując sprawiedliwości, Nightwing, niejako przy okazji, umożliwia dokonanie się zmian w tym małym państwie (realizując tym samym pryncypia amerykańskiej polityki szerzenia demokracji).

Od strony rysunkowej komiks Nightwing Volume 1: Blüdhaven prezentuje w pigułce sposób rysowania charakterystyczny dla lat dziewięćdziesiątych. Wszyscy, którzy wychowywali się na komiksach wydawanych przez TM-Semic, z pewnością przyzwyczajeni są do tego sposobu rysowania, który z anatomicznym realizmem miał niewiele wspólnego. Ma on swój czar, ale współczesnych czytelników może śmieszyć. Niesamowity urok ma bujna czupryna głównego bohatera, która w żaden sposób nie utrudnia mu wykonywania nawet najbardziej skomplikowanych akrobacji, nie mówiąc już o (na oko) ponad metrowej kicie.

Historie zebrane w tomie Nightwing Volume 1: Blüdhaven, choć mogą współczesnego czytelnika trochę śmieszyć od strony wizualnej, to jednak soczyste opowieści o dojrzewaniu jednego z najbardziej popularnych amerykańskich superbohaterów. Działanie na własny rachunek, w trudnych warunkach, daje byłemu Robinowi szanse na zrozumienie natury roli superbohatera.

Tomem Nightwing Volume 1: Blüdhaven wydawnictwo DC Comics rozpoczęło zbiorcze wydanie przygód Nightwinga zapoczątkowanych w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Lektura pierwszej odsłony skłania do sięgnięcia po kolejne.

Autorem recenzji jest dr Wojciech Lewandowski – badacz specjalizujący się w analizie problematyki społecznej i politycznej w kulturze popularnej (powieściach graficznych i komiksach, rocku progresywnym i literaturze grozy). Pracuje w Instytucje Europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Współzałożyciel i sekretarz Grupy Badawczej Brytyjskich Studiów Społeczno-Politycznych BRITANNIA. Wykładowca w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW. Prowadzi bloga Gitarą Rysowane poświęconego popkulturze z naciskiem na komiks i muzykę rockową.

Korekta: Aleksandra Wucka

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa DC Comics oraz księgarni Jak wam się podoba / As You Like it za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

„Nightwing Volume 1: Blüdhaven”
Scenariusz: Dennis O’Neil, Chuck Dixon
Rysunki: Scott McDaniel, Karl Story, Greg Land, Mike Sellers, Nick Napolitano
Kolor: Cathi Bertrand, Roberta Tewes
Okładka: Scott McDaniel, Karl Story
Wydawca: DC Comics
Data wydania: 2014
Liczba stron: 288
Format: 170 x 260 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Cena: $19,99

Oceń wpis:
[Głosów: 4]
Nightwing: Blüdhaven written by Chudyśrednia ocen5/5 - 4oceny użytkowników