Narracja w powieści graficznej

Dodano: 25 lipca 2016

[Głosów: 6]

Bądźmy poważni

 392332349o

Tak się złożyło, iż w ostatnim, stosunkowo krótkim, czasie zostałem dwukrotnie poproszony o przygotowanie recenzji najnowszej publikacji autorstwa Kamili Tuszyńskiej. Moje zasadnicze uwagi, odnoszące się do wybranych elementów „Narracji w powieści graficznej”, przedstawiłem w recenzji przygotowanej dla „Zeszytów Komiksowych” – czytelników zainteresowanych tym aspektem odsyłam zatem do jesiennego numeru tego czasopisma, poświęconego teorii komiksu. Niniejszy tekst natomiast chciałbym potraktować nieco szerzej i bardziej problemowo, co nie oznacza jednocześnie, że zrezygnuję w nim z zaprezentowania własnej oceny książki Tuszyńskiej. Postanowiłem natomiast ową ocenę umieścić w kontekście współczesnego stanu wiedzy o komiksie w Polsce i znaczenia omawianej publikacji dla tego pola naukowego.

Czytając „Narracje w powieści graficznej” kilkukrotnie przychodziła mi na myśl niemalże legendarna, jeśli można tak powiedzieć, książka Jerzego Szyłaka „Komiks w szponach miernoty”. Uspokajam jednak od razu, iż nie działo się tak z powodu narastającej chęci napisania polemiki równie złośliwej, a jednocześnie merytorycznej, jak ta, którą podjął gdański badacz. „Komiks w szponach miernoty” do dziś pozostaje jedną z moich ulubionych książek o komiksie, a może i jedną z najważniejszych dla mnie książek naukowych w ogóle, do której powracam bardzo często – bynajmniej nie po to, aby napawać się merytorycznym „mordobiciem” w niej zawartym, ale aby nieustannie przypominać sobie, czym dokładnie jest pełnoprawne uprawianie nauki. Można bowiem książkę Szyłaka atakować i dyskredytować za osobiste wycieczki, wspomnianą wcześniej złośliwość oraz poglądowy fundamentalizm, lecz zasadnicza wartość lektury jest tutaj bezdyskusyjna, a jest nią jasne wykazanie na czym polega teoretyczna „bylejakość” i jak należy jej unikać. W skrócie – nie będzie dobrym badaczem komiksu (ani też filmu, literatury, muzyki itd.) ten, kto ignoruje badawczą spuściznę własnej dziedziny, traktuje ją wybiórczo i/lub dopuszcza się, świadomych lub nie, przeinaczeń na własne potrzeby. Ilekroć zabieram się za tekst naukowy przypominam sobie te zasady, które – mam nadzieję – pomagają mi w prawdziwie „naukowym”, według zaleceń Szyłaka, uprawianiu wiedzy o komiksie.

Wracając jednak do książki Kamili Tuszyńskiej – adekwatność przywołania publikacji Szyłaka w kontekście pracy warszawskiej badaczki jest jak najbardziej zasadna, ponieważ mamy tutaj do czynienia z opracowaniem na wskroś naukowym, respektującym historię własnej dziedziny oraz wchodzącym z nią w twórczy dialog. Wydawca reklamuje „Narracje w powieści graficznej”, jako tekst zwierający odwołania do ponad 400 materiałów źródłowych – w tym konkretnym przypadku nie jest to jednak prymitywny marketingowy chwyt, lecz podkreślenie zasadniczej wartości książki, która porządkuje i wyjaśnia określone trendy i nurty w światowych badaniach nad komiksem. Praca Tuszyńskiej jest „akademicka” w najlepszym tego słowa znaczeniu, stanowi ona bowiem rzetelnie opracowane sprawozdanie z literatury światowej, które – nawet pomimo swoiście hermetycznego, bo i znów na wskroś naukowego języka – może posłużyć jako wspomniana pomoc naukowa dla akademickich adeptów komiksu.

658377

Wspomniana powyżej zasadnicza zaleta „Narracji w powieści graficznej” idzie w parze z autorską próbą wypracowania własnej terminologii oraz metodologii w zakresie badań narratologicznych na gruncie komiksu, otwartych jednocześnie na krytyczną refleksję. Można się w tym miejscu nie zgadzać z niezmiernie rozbudowanym schematem narracyjnych wariantów, który konstruuje Tuszyńska, można również krytycznie odnosić się do postulowanego przez nią „ukulturowienia” badań nad komiksem, do którego sam w końcu odnotowałem pewne uwagi na potrzeby recenzji dla „Zeszytów”. Dla mnie, jako kulturoznawcy, projekt kulturowych studiów nad komiksem wypracowany przez Tuszyńską jest krótko mówiąc zbyt wąski i przedmiotowy – uznaje on bowiem znaczenie szeroko rozumianego kulturowego kontekstu dla badań nad komiksem o tyle, o ile stanowi ono element znaczący dla konkretnego autora i/lub tekstu komiksowego podejmującego określoną tematykę. W optyce kulturoznawczej tego typu rozumowanie traktuje kategorię „kultury” przedmiotowo, jedynie jako pewnego rodzaju dostarczyciela treści, które następnie są przez twórcę odpowiednio aranżowane. Tymczasem propozycja „właściwych” badań nad komiksem o charakterze kulturoznawczym powinna raczej mieć bardziej podmiotowy charakter, tzn. wychodzić nie od pytania: „na ile udało się daną treść opracować w danym dziele”, lecz: „co się dzieje z danym tekstem, kiedy trafia on już do społecznego obiegu? Jak jest odczytywany i rozumiany? Jakie praktyki generuje?” itd. Możliwość podjęcia zarysowanej powyżej polemiki ponownie świadczy o ważności treści zrekonstruowanych przez Tuszyńską, inicjujących, zawsze przecież twórczy, interdyscyplinarny dialog.

Mam cichą nadzieję, choć być może okaże się ona bezpodstawna, iż ukazanie się na rynku książki „Narracja w powieści graficznej” zasadniczo zmieni optykę badan nad komiksem w Polsce. Po pierwsze, dzięki wydaniu jej przez renomowane naukowe wydawnictwo – PWN – oraz wspomnianą powyżej „gęstość” naukowego opisu liczę, że przedstawiciele innych dziedzin humanistycznych spojrzą z tym większym zaciekawieniem i respektem na pole komiksowe. Po drugie, liczę także, iż ogrom pracy wykonanej przez autorkę zainspiruje także innych przedstawicieli młodego pokolenia badaczy medium obrazkowego w Polsce do równie ambitnego oraz intensywnego trudu naukowego – zarówno w zakresie merytorycznego i metodologicznego przygotowania, jak i autorskości stawianych tez. Jak słusznie bowiem przekonywał kilka lat wcześniej Jerzy Szyłak, umiejętność wyrecytowania z pamięci podtytułów wszystkich zeszytów wchodzących w skład „Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach” nie jest w żadnej mierze wyznacznikiem jakości pracy akademickiej, lecz co najwyżej działalności fanowskiej. Tuszyńska przypomina nam, iż uprawiając „dobrą” naukę o komiksie musimy umieć opierać własne fascynacje i zamiłowania na solidnym fundamencie teoretycznym. Jej książkę traktuję zatem, podobnie jak wcześniej „Komiks w szponach miernoty”, jako wezwanie do zachowania naukowej powagi w temacie, który zdaniem wielu krzywdzących opinii jest jedynie domeną zabawy.

Autorem recenzji jest dr Tomasz Żaglewski – kulturoznawca, adiunkt w Zakładzie Badań nad Kulturą Filmową i Audiowizualną UAM. Obecnie pracuje nad książką dotyczącą współczesnych filmowych adaptacji komiksu.

Korekta: Monika Banik.

Dziękujemy Wydawnictwu Naukowemu PWN oraz autorce za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Posłuchaj: Wieczór z Karoliną Głowacką. O narracji w powieści graficznej opowiadała dr Kamila Tuszyńska

Tytuł: Narracja w powieści graficznej

Autor: Kamila Tuszyńska

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN

Miejsce wydania: Warszawa

Liczba stron: 450

Format: 165 x 235 mm

Oprawa: miękka

Cena z okładki: 89,90 zł

Oceń wpis:
[Głosów: 6]
Narracja w powieści graficznej written by Chudyśrednia ocen4.5/5 - 6oceny użytkowników