Joe Shuster

Dodano: 21 grudnia 2018

[Głosów: 0]

Przemysł komiksowy długo otaczała aura romantyzmu – zapaleńcy pracujący dla innych zapaleńców, historie rysowników, którzy zaczynali od amatorskich komiksów i doszli do pracy dla gigantów branży, tworzenie atmosfery „od fanów dla fanów”. Oczywiście, od pewnego czasu (punktów granicznych można długo szukać, ale załóżmy, że największym było powstanie Marvel Cinematic Universe) powszechnie wiadomo, że komiksy to przede wszystkim dochodowy biznes. Jednak co jakiś czas wychodzące na jaw historie pokazują, że w tej branży tak naprawdę nigdy nie było zbyt przyjemne dla samych artystów.

Okazuje się, że nie tylko twórca Batmana został skrzywdzony (jak pisał u nas Michał Chudoliński). Podobnie dwaj ojcowie drugiej ikony amerykańskiej popkultury – Supermana, czyli Joe Shuster i Jerry Siegel, także nie wyszli na swoje, jak pokazują to Julian Voloj i Thomas Campi w Joe Shuster. Opowieść o narodzinach Supermana. Historia zaczyna się od spotkania ze spłukanym, bezdomnym i podstarzałym Shusterem, który zaczyna opowiadać, jak to się stało, że ojciec jednej z najsłynniejszych postaci fikcyjnych znalazł się w takiej sytuacji. Twórca wspomina, że wraz z Siegelem, jako nastolatkowie pochodzący z emigranckich rodzin, tworzyli wspólnie pierwsze amatorskie komiksy w szkole średniej i próbowali je gdziekolwiek opublikować. Najpierw w gazetce szkolnej, następnie w prawdziwym wydawnictwie, co udało im się w 1933 roku, kiedy w fanzinie Science-Fiction debiutował Superman. Jednak prawdziwym przełomem okazało się podpisanie umowy z National Allied Publications (które później zmieni się w DC Comics) i umieszczenie postaci Supermana w publikowanych w całych Stanach Zjednoczonych Action Comics. Po błyskawicznym sukcesie i rosnącej popularności superbohatera, szefostwo NAP zdecydowało się odkupić od obu mężczyzn prawa do tej postaci. Shuster i Siegel całe życie będą żałować, że zgodzili się odstąpić dzieło swojego życia za sto dolarów. Szwarccharakterem w tej sytuacji okazał się także Bob Kane, współtwórca Batmana, który wystawił obu mężczyzn, kiedy ci próbowali zawiązać wspólny front w walce o prawa do wykreowanych postaci.

Późniejsze dzieje obu mężczyzn to zapis rozwoju wielkiego przemysłu komiksowego oraz oszałamiającej popularności, jaką zdobył Superman – autorzy opisują kolejne kroki milowe i ukazywanie się tej postaci w innych mediach (telewizja, kino), rodzącą się rywalizację na rynku oraz to, jak dalej zawodowo radzili sobie Shuster i Siegel. A ich losy nie były zbyt różowe: tragedie w życiu osobistym, problemy ze zdrowiem, rosnące poczucie krzywdy i niesprawiedliwości wobec tego, jak potraktowało ich DC, nieudane próby stworzenia kogoś choć w połowie tak pociągającego jak Superman (choć Siegel jest także twórcą, na przykład, Spectre’a). Dopiero napisany przez Siegela i wysłany do mediów w 1975 roku długi list zwrócił uwagę szerszej publiczności na ubóstwo twórców postaci ostatniego mieszkańca Kryptona oraz ogólny problem kwestii praw autorskich do bohaterów na rynku komiksowym (o niektórych innych takich przypadkach można przeczytać także w świetnej Niezwykłej historii Marvel Comics Seana Howe’a).

Oprawa graficzna tego tomu jest stylizowana na malowaną akwarelami, poszczególne kadry są lekko rozmazane, nieostre, bardziej przypominają ujęcia z baśni niż z powieści realistycznej – co dobrze zgrywa się z przedstawieniem tej historii jako wspomnień. Całość jest dość bogata w szczegóły faktograficzne, odlukrowuje obraz biznesu oraz światka komiksowego, a dodane na końcu przypisy z fotografiami stanowią dodatkowy smaczek dla chcących wiedzieć więcej.

Całość, w twardej oprawie, wypada świetnie i prezentuje ważny kawałek historii komiksów w przystępnej oraz atrakcyjnej formie. Otwiera też, stety-niestety, oczy na to, że hobby wielu z nas jest tylko kolejnym wielkim biznesem.

Autorem powyższego artykułu jest Bartłomiej Łopatka – filolog francusko-angielski, fan fantastyki, Batmana, Gwiezdnych Wojen i Rona Swansona. W wolnych chwilach udaje, że jest programistą.

Korekta: Aleksandra Wucka.

Serdeczne podziękowania dla księgarni internetowej Tania Książka za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Tytuł: „Joe Shuster. Opowieść o narodzinach Supermana”

Scenariusz: Julian Voloj

Rysunki: Thomas Campi

Kolory: Thomas Campi

Liternictwo: Clem Robins, Deron Bennett

Okładka: Thomas Campi

Tłumaczenie: Jakub Syty

Data wydania: wrzesień 2018

Druk: kolor

Oprawa: twarda

Format: 167×243 mm

Stron: 180

Cena: 79,99 zł

Wydawnictwo: Egmont

Oceń wpis:
[Głosów: 0]