Batman Noir: Dark Victory

Dodano: 17 stycznia 2018

[Głosów: 3]

Trylogia Długie Halloween, Catwoman: Rzymskie wakacje oraz Mroczne Zwycięstwo cieszy się zasłużonym szacunkiem wśród wielbicieli przygód samotnego pogromcy przestępców z Gotham. Prace scenarzysty Jepha Loeba i rysownika Tima Sale’a, umiejętnie łączące elementy superbohaterskiej opowieści i czarnego kryminału z gotyckimi elementami, przypominały klimatem historie o Batmanie tworzone przez jego twórców Boba Kane’a i Billa Fingera. Mroczne opowieści o gangsterskich porachunkach, rosnącej roli przestępców-dziwolągów, upadku Harveya Denta urzekały przemyślanymi fabułami, psychologicznym realizmem, a także znakomitą warstwą graficzną i paletą ciemnych kolorów potęgujących ponurą atmosferę całości. Wyjątkowy na tym tle był komiks poświęcony Catwoman, który stanowił nieco lżejszą lekturę.

W październiku 2014 roku do sprzedaży trafiło powiększone, czarno-białe wydanie Długiego Halloween (Batman Noir: The Long Halloween), które stanowiło cześć serii wydawniczej Batman Noir Editions. W jej ramach wydano w identycznej konwencji inne popularne, czy też klasyczne opowieści o Mrocznym Rycerzu. Wśród nich znaleźć można takie komiksy jak: The Dark Knight Returns, Hush, The Killing Joke, czy Court of Owls. W lipcu 2017 roku wydawnictwo DC Comics zaprezentowało w tym formacie finałowy tom trylogii Loeba i Sale’a Batman Noir: Dark Victory.

Fabuła Mrocznego zwycięstwa kontynuuje wątki rozpoczęte w poprzednim tomie. Sofia, córka zamordowanego gangstera Carmine’a Falcone’a, pragnie ocalić wszystko, co się da, ze stworzonego przez ojca przestępczego imperium. Jednak pojawienie się Batmana, upadek prokuratora Harveya Denta, pojawienie się coraz silniejszych przestępców-dziwolągów pokroju Jokera, Poison Ivy i im podobnych nie ułatwia zadania. Sytuacji nie poprawia pojawienie się kolejnego seryjnego mordercy, ochrzczonego mianem „Wisielec”. Jego ofiarami padają stróże porządku, przy których zabójca zostawia dokumenty, uprzednio należące do prokuratora Denta, z rysunkami z popularnej gry w wisielca. Wszystko wskazuje na to, że za zbrodniami stoi Two-Face, jednak takie rozwiązanie wydaje się zbyt proste dla Batmana i komisarza Jima Gordona, którzy próbują odkryć prawdziwych sprawców. Finał tej opowieści powinien zadowolić nawet wybrednych fanów historii o zamaskowanych pogromcach przestępców.

Loeb i Sale stworzyli godną kontynuację pierwszej części opowieści, co nie zawsze się udaje w przypadku ciągów dalszych. Ich wizja erozji pewnego porządku panującego w rozrywanym przez przestępczość i korupcję Gotham oraz zastępowania go chaosem wynikłym z działania nowego rodzaju zbrodniarzy sugestywnie pokazuje gęstniejącą atmosferę tej mrocznej metropolii. Gotham po raz kolejny poddane zostaje próbie. Tylko, czy symbolizowana przez Batmana nadzieja na jego lepszą przyszłość nie będzie przekreślona przez przejście prokuratora Denta do przeciwnego obozu? Strata cennego sojusznika i tragedia przyjaciela nie przestają prześladować Batmana i komisarza Gordona. Ponadto w Dark Victory Loeb i Sale wprowadzili do opowieści postać Robina, który staje się pomocnikiem Batmana, jednak postać ta, patrząc na całość historii, nie odgrywa w niej zbyt istotnej roli.

Najważniejsze pytanie, jakie nasuwa się po wzięciu do ręki tomu Batman Noir: Dark Victory dotyczy tego, jak ta historia prezentuje się w czerni i bieli. Stworzone przez Tima Sale’a rysunki oraz kompozycje kadrów wprost urzekają, a nałożone w oryginalnym wydaniu przez Gregory’ego Wrighta kolory potęgowały mroczny klimat opowieści. Często pierwsza wersja dzieła, z którą styka się odbiorca, determinuje jego ocenę kolejnych adaptacji czy przetworzeń tekstu kultury. W przypadku czarno-białego wydania Mrocznego zwycięstwa wcześniejsze obcowanie z kolorową wersją komiksu nie powinno mieć wpływu na odbiór tego dzieła. Wręcz przeciwnie, pozbawione kolorów rysunki pozwalają lepiej docenić kunszt Tima Sale’a, przyjrzeć się rysowanym przez niego kadrom w pierwotnej postaci. Ponadto taka kolorystyka dobrze pasuje do czarnego kryminału, wzbogaconego o elementy wywodzące się z gotyckich narracji.

Na komiks Batman Noir: Dark Victory, a przy okazji na całą serię wydawniczą Noir, można także spojrzeć jak na kolejną próbę sprzedania tego samego towaru, tylko w nieco innym opakowaniu. Nie dotyczy to zresztą tylko komiksów o Batmanie, gdyż DC Comics wydało także między innymi czarno-białą wersję Watchmen Alana Moore’a i Dave’a Gibbonsa. Z pewnością możliwość podziwiania rysunków znakomitych artystów bez nałożonych kolorów stanowi wartość dodaną tego rodzaju wydawnictw, choć u osób przyzwyczajonych do pierwotnych wersji nie wzbudzą one specjalnych emocji.

Batman Noir: Dark Victory to ciekawa wersja rewelacyjnej opowieści o Mrocznym Rycerzu, która pozwala przede wszystkim docenić kunszt Tima Sale’a. Na ocenę całości pozbawienie Mrocznego zwycięstwa kolorów nie ma większego wpływu. Gdybym miał wybierać pomiędzy wersją kolorową a czarno-białą, wybrałbym prawdopodobnie tę pierwszą, choć lekturą wydania Noir była ciekawą przygodą.

Autorem recenzji jest dr Wojciech Lewandowski – badacz specjalizujący się w analizie problematyki społecznej i politycznej w kulturze popularnej (powieściach graficznych i komiksach, rocku progresywnym i literaturze grozy). Pracuje w Instytucje Europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Współzałożyciel i sekretarz Grupy Badawczej Brytyjskich Studiów Społeczno-Politycznych BRITANNIA. Wykładowca w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW. Prowadzi bloga Gitarą Rysowane poświęconego popkulturze z naciskiem na komiks i muzykę rockową.

Korekta: Aleksandra Wucka.

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa DC Comics oraz księgarni Jak wam się podoba / As You Like it za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Tytuł: „Batman Noir: Dark Victory”
Scenariusz: Jeph Loeb
Rysunki: Tima Sale
Okładka: Tim Sale
Liternictwo: Richard Starkings
Wydawca: DC Comics
Data wydania: 2017
Liczba stron: 400
Format: 196 x 297 mm
Oprawa: twarda
Druk: czarno-biały
Cena: $39,99

Oceń wpis:
[Głosów: 3]
Batman Noir: Dark Victory written by Chudyśrednia ocen3.7/5 - 3oceny użytkowników