Batman Azzarello i Risso

Dodano: 2 stycznia 2019

[Głosów: 0]

Historie detektywistyczne to pewnego rodzaju jądro mitu Batmana. To w końcu „najlepszy detektyw na świecie” znany od samego początku przede wszystkim z tego, że jest w stanie przechytrzyć każdego wroga i wykaraskać się z nielichych tarapatów dzięki swojej sprawności umysłu.

Dlaczego więc lektura Rozbitego miasta i innych opowieści jest tak irytująca, pomimo że główna opowieść to właśnie historia detektywistyczna (i to niemal jak z powieści Chandlera)? Przede wszystkim dlatego, że Nietoperz sprawia w niej wrażenie bycia osobą niespecjalnie rozgarniętą i daje się wodzić za nos wszystkim uwikłanym w główną zbrodnię. W dodatku Batman wykazuje się daleko posuniętą naiwnością i brakiem umiejętności przewidywania – odgrywa tutaj raczej rolę mrocznego, straumatyzowanego przez los brutala, który ma okazję wyżyć się i odkuć za swoje niezaleczone rany na przestępcach.

To sprawia, że cała postać Nietoperza wydaje się przerysowana, momentami nieco groteskowa (zwłaszcza w panelach, kiedy się uśmiecha). Jasne, można zakładać, że Azzarello chciał pokazać tę bardziej maniakalną stronę Batmana, jego walkę z wewnętrznymi demonami – ale tego typu interpretacja nie pasuje ani do fabuły, w jakiej Nietoperz uczestniczy, ani do bardzo przyziemnego i sensacyjnego nastroju całości oraz prezentacji Gotham. W tym kontekście najbardziej absurdalnie wypada scena smażenia krwistego steka przez Wayne’a.

Trudno nie zżymać się też na samą fabułę i to, w jaki sposób przebiega – po pierwsze, „śledztwo” Batmana, a po drugie to, jak grubymi nićmi szyte jest rozwiązanie zagadki tego, „kto zabił”. Nietoperz podąża za poszlakami (a może bardziej jest odsyłany jak niechciany goniec) od osoby do osoby (z których obecność przynajmniej jednej przerysowanej pary wydaje się mocno zbędna) oraz uczestniczy w niepotrzebnych walkach, z których niewiele wynika. Ponownie należy podkreślić, jak słaby intelektualnie wydaje się Wayne w tym tomie – każdy kolejny przeciwnik jest w stanie go przechytrzyć. Batman wielokrotnie pozwala też, dla rozwoju fabuły, na niepotrzebną przemoc, a nawet dobrowolnie doprowadza do śmierci postaci czy dwóch. Także sam finał i ujawnienie głównego winowajcy wypadają niespecjalnie przekonująco – wydaje się, że autorzy rzucili monetą i zdecydowali się na takie rozwiązanie, niespecjalnie umocowując je w samym tekście.

Poza główną fabułą, w albumie znajdują się trzy krótkie opowieści. Całość otwiera krótka konfrontacja Batmana z Victorem Zsaszem – całkiem nastrojowa (to głównie pojedynek na słowa) i utrzymana w czarno-białej stylistyce. Natomiast na końcu znajdują się dwa teksty. Pierwszy opisuje starcie Batmana z Jokerem w świecie alternatywnym, gdzie w Crime Alley zmarł Bruce, a Nietoperzem został Thomas Wayne. Drugi to z kolei w miarę prosta sprawa kryminalna, w której tą samą osobą interesują się i Batman, i Bruce Wayne. Obie te opowieści są dość ciekawymi shortami o interesującym przebiegu.

Graficznie Rozbite miasto też budzi mieszane uczucia. Niemal tradycyjnie dla Gotham, dominują szarości i ciemne kolory nocnego życia, poprzetykane jasnymi barwami w momentach ukazywania blichtru i bogactwa. Dużo gorzej wypadają jednak postacie – narysowane niedbale, wydają się być niechlujnie wykończone, twarze są kwadratowe. Momentami wygląda, jakby Risso zbyt mocno próbował się wzorować na stylu Millera z Powrotu Mrocznego Rycerza. Również design niektórych postaci pozostawia sporo do życzenia (Killer Croc).

Trudno nie być rozczarowanym po lekturze Rozbitych miast i innych opowieści. Azzarello, jako scenarzysta, ma na swoim koncie znacznie bardziej udane projekty (z najsłynniejszym 100 naboi na czele), a i w uniwersum Batmana przecież już błyszczał (świetny i przerażający Joker z rysunkami Bermejo). Od tak uznanego artysty oczekuje się czegoś więcej niż nieporadnej gry z klasyką kryminału noir w sosie superbohaterskim.

Autorem powyższego artykułu jest Bartłomiej Łopatka – filolog francusko-angielski, fan fantastyki, Batmana, Gwiezdnych Wojen i Rona Swansona. W wolnych chwilach udaje, że jest programistą.

Korekta: Aleksandra Wucka

Serdeczne podziękowania dla księgarni internetowej Tania Książka za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Tytuł komiksu: Batman. Rozbite miasto i inne opowieści

Scenariusz: Brian Azzarello

Rysunki: Eduardo Risso

Tusz: Eduardo Risso

Kolor: Patricia Mulvihill

Liternictwo:

Okładka: Eduardo Risso, Dave Johnson

Wydawca: Egmont

Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz, Jarosław Grzędowicz

Data wydania: sierpień 2018

Liczba stron: 240

Format: 180×275 mm

Oprawa: twarda

Druk: kolor

Cena: 99,99 zł

Oceń wpis:
[Głosów: 0]